Zimą w Wielkiej Brytanii coraz częściej można zobaczyć samochody z… skarpetami na bocznych lusterkach. To domowy sposób, który ma ograniczać oszronienie i oblodzenie lusterek oraz oszczędzać czas rano, kiedy trzeba szybko wyjechać z domu.
Na czym polega trik?
Wieczorem zakłada się na lusterka zwykłe skarpety z materiału, które działają jak bariera izolacyjna. Tkanina ogranicza kontakt powierzchni lustra z wilgotnym, zimnym powietrzem, przez co rano lusterka są mniej oblodzone lub w ogóle nie wymagają skrobania.
Dlaczego to działa?
Samochodowe lusterka wychładzają się szybciej niż reszta auta, bo są wystawione na wiatr i mróz. Materiał skarpety spowalnia utratę ciepła i zmniejsza osadzanie wilgoci, dzięki czemu lód tworzy się w mniejszym stopniu.
Kiedy trik się sprawdza?
– najlepiej działa przy umiarkowanych przymrozkach i bez opadów marznącego deszczu,
– może nie zastąpić tradycyjnych metod (np. odmrażacza) w bardzo niskich temperaturach.
Dlaczego kierowcy go lubią?
To tani i prosty sposób, który nie wymaga chemii ani specjalnych pokrowców — wystarczą stare skarpety, które każdy ma w domu.




Zostaw komentarz
Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.